Od fermentacji do formulacji – biofermenty w nowoczesnej pielęgnacji
Zaktualizowano: 5 dni temu
Języczek uwagi światowej branży beauty wciąż skupia się na Korei, skąd systematycznie docierają do nas innowacyjne surowce kosmetyczne. Biofermenty, których nazwa jest aktualnie znacznie atrakcyjniejsza niż “kiszonki”, to nie jest stricte nowość. Dobroczynne właściwości fermentowanych produktów są znane od wieków, jednak dopiero azjatycka filozofia pozwoliła je wykorzystać w codziennej pielęgnacji skóry. W naszym podejściu do tych składników jest pewien fałsz - podoba nam się bioferment z kimchi, ponieważ jest orientalny, ale kiszona kapusta nie jest już dla nas tak interesująca.
Właściwa prezentacja składników ma tu ogromne znaczenie częściowo dzięki egzotycznej lub bardziej technologicznej nazwie. Powodem sukcesu jest niezaprzeczalna wysoka skuteczność tych składników i to właśnie dlatego koreański trend biofermentów podbił serca konsumentów.

Biofermenty kosmetyczne to postbiotyki, produkty fermentacji mikroorganizmów. Istnieje kilka ich rodzajów w zależności od pochodzenia:
czyste (bakteryjne lub drożdżowe), np. Lactobacillus Ferment
roślinne, np. Lactobacillus/Centella Asiatica Extract Ferment Filtrate (szczep bakteryjny wraz z nazwą fermentowanej rośliny)
mineralne, np. Saccharomyces/Copper Ferment
algowe, np. Marinobacter Shengliensis/Spirulina Maxima Extract Ferment Filtrate
fermentowane oleje np. kameliowy INCI: Pseudozyma Epicola/Camellia Japonica Seed Oil Ferment Extract Filtrate (nietłuste odczucie na skórze, lepsza wchłanialność, właściwości emulgujące).
W kosmetykach możemy znaleźć jeszcze inny podział fermentów, który wynika ze sposobu przetworzenia surowca:
filtrat to pozostałość po odfiltrowaniu komórek bakteryjnych, zawierająca substancje “wydzielone” do środowiska przez komórki (aminokwasy, witaminy, kwasy organiczne, peptydy, enzymy). Jego działanie jest łagodne, a surowiec jest stabilny.
lizat powstaje po rozerwaniu komórki bakteryjnej, zatem zawiera więcej cennych składników (fragmenty ścian komórkowych, lipidy błonowe, nukleotydy, DNA/RNA, białka strukturalne), ale z tego względu może wykazywać potencjał alergizujący - jest to rzadka sytuacja, ale należy o tym pamiętać.
ekstrakt z fermentu - wyekstrahowanie substancji czynnych za pomocą różnych rozpuszczalników
Wykorzystanie biofermentów w kosmetyce jest niezwykle szerokie, ponieważ wykazują one globalne, dobroczynne właściwości. Pierwszą najważniejszą korzyścią jest odżywianie i regulacja mikrobiomu oraz naskórka łatwo przyswajalnymi składnikami. Efektem tego jest przede wszystkim łagodzenie i nawilżenie skóry. Natomiast kolejnych właściwości należy poszukiwać w kontekście oczekiwanego rezultatu/problemu skórnego, ponieważ różnią się one w zależności od źródła fermentu:
Galactomyces Ferment Filtrate - łagodzenie, przeciwzmarszczkowo, naprawczo, wygładzenie, rozjaśnienie poszarzałej i zmęczonej skóry
Lactobacillus Ferment/Ferment Filtrate - wygładzenie, wzmocnienie bariery, antyoksydacja, rozjaśnienie skóry, działanie przeciwzapalne, ograniczenie rozwoju C. acnes
Bifida Ferment Lysate - wzmocnienie bariery ochronnej skóry, ochrona DNA, wsparcie regeneracji przy trądziku zapalnym i po terapii retinoidami, w niskim stężeniu łagodzenie zmian skórnych
Saccharomyces Ferment Filtrate - nawilżenie i wsparcie regeneracji, zwiększa syntezę kolagenu
Pseudoalteromonas Ferment Filtrate - zmniejszenie wydzielania sebum, zmniejszenie porów, przyspieszenie regeneracji
Naukowcy prowadzą liczne badania nad fermentami z użyciem przeróżnych szczepów i składników, co zaowocowało wprowadzeniem na rynek kosmetyczny surowców o znakomitych i nieoczywistych właściwościach pielęgnacyjnych. Wykorzystuje się je m.in:
na trądzik, na światło niebieskie oraz na rozstępy - Pseudoalteromonas Ferment Extract
na natychmiastowy lifting - działanie na komunikację nerwowo-mięśniową Alteromonas Ferment Extract
na rozjaśnianie przebarwień - antyoksydacja i łagodzenie po działaniu UV Bifida Ferment Lysate
na poprawę konturu oka oraz łagodzenie i odbudowa bariery skórnej - Bacillus Ferment
przeciwzapalnie i jako wsparcie czynników wzrostu - biochelat mineralny Saccharomyces/Copper Ferment
antyoksydacyjnie - glony Haematococcus Pluvialis Extract & Yeast Ferment Extract
W zależności od surowca poddawanego fermentacji uzyskuje się swoiste właściwości i działanie na skórze. Czytając skład INCI produktów kosmetycznych możemy ulec wrażeniu, że każdy ferment o tej samej nazwie działa tak samo. Jednak należy pamiętać, że słownik nazw INCI grupuje i uogólnia nazwy, zatem pod Lactobacillus Ferment możemy się spodziewać generalnego działania antyoksydacyjnego i wspierającego mikrobiom, oraz dodatkowego różnicującego. Wynika to z faktu, że Lactobacillus to nazwa rodzaju bakterii, do którego zalicza się około 150 gatunków (L. casei, L. plantarum, L. rhamnosus). Klient nie wie z jakiego szczepu bakteryjnego pozyskano dany surowiec, dlatego ocena skuteczności surowca po samej nazwie, o ile producent nie zdradzi nazwy handlowej składnika, nie jest taka prosta.
Część klientów wciąż nie jest przekonana do skuteczności biofermentów, ponieważ nie widzą ich spektakularnego działania porównywalnego do retinolu, wysokiego stężenia witaminy C czy niacynamidu. Powodem jest czas jaki potrzebuje skóra i nasz mikrobiom do wypracowania odpowiedzi na dostarczone składniki (samoregulacja, wytworzenie włókien kolagenowych, odbudowa bariery skórnej). Stężenia składników odżywczych w fermentach są niższe, ponadto samego fermentu stosuje się przeciętnie kilka procent, dlatego ich skuteczności nie można porównywać do dawki uderzeniowej 15% witaminy C. U osób mających rozregulowaną florę bakteryjną (trądzik, AZS) efekt pojawia się szybciej, natomiast efektem u użytkowników mających względnie zdrowy mikrobiom jest profilaktyka, a więc działanie przeciwstarzeniowe. Należy pamiętać, że działanie fermentów jest bardziej dyskretne, ale w efekcie uzyskujemy efekt głębokiego, przedłużonego dobrostanu skóry bez podrażnień i przestymulowania.
Z kosmetycznego punktu widzenia dla maksymalizacji efektów, w składzie kosmetyków opartych na biofermentach warto poszukiwać jeszcze dodatkowych czynników takich jak:
1. prebiotyki (Inulin, Alpha-glucan Oligosaccharide, Beta-glucan, Fructose)
2. składniki płaszcza hydrolipidowego skóry:
NMF - aminokwasy, mleczany, cukry, PCA, mocznik
cement międzykomórkowy - ceramidy, skwalan, NNKT, trójglicerydy, cholesterol
Rosnący problem trądziku u osób młodych i trądziku osób dorosłych skupił uwagę naukowców na poszukiwaniu nowych, ale łagodniejszych rozwiązań niż retinoidy czy nadtlenek benzoilu, których skuteczności nie można zaprzeczyć podobnie jak znaczącym skutkom ubocznym. Osoby borykające się z wypryskami mogą skorzystać właściwie ze wszystkich biofermentów (najlepsze to Lactobacillus, Bifida, Pseudoalteromonas), ale warto mieć na uwadze, że przy ropnym, aktywnym trądziku lepiej zastosować filtrat, który jest łagodniejszy, a przy zapalnym trądziku można zastosować lizat.
Na zakończenie warto podkreślić, że biofermenty nie są chwilową modą ani marketingowym „upiększeniem” składu INCI, lecz efektem wieloletnich badań nad relacją skóry z mikroorganizmami. Ich siła tkwi nie w natychmiastowym, spektakularnym efekcie, ale w długofalowym wsparciu fizjologii skóry – przywracaniu równowagi, wzmacnianiu odporności i poprawie jej jakości w sposób naturalny i bezpieczny. W dobie skóry coraz częściej przeciążonej agresywną pielęgnacją, biofermenty wpisują się w trend skin wellness, longevity, slow beauty czy preventive health, jako świadome dbanie o dobrostan skóry, a nie jej ciągłej stymulacji. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że przyszłość kosmetologii nie leży w coraz silniejszych bodźcach, lecz w mądrej współpracy z mikrobiomem – a biofermenty są jednym z najważniejszych narzędzi tej strategii.
Zuzanna Fedyczak dla Med&Beauty


![[PIECES] K-beauty designs trusted ingredients differently](https://static.wixstatic.com/media/f66790_854339d77c6a43bdb9d4350e155a0cf5~mv2.jpg/v1/fill/w_980,h_653,al_c,q_85,usm_0.66_1.00_0.01,enc_avif,quality_auto/f66790_854339d77c6a43bdb9d4350e155a0cf5~mv2.jpg)

