Szukaj
  • Zuzanna Fedyczak

Po co w kosmetykach stosuje się glikole i o co tyle hałasu?

Recepturowanie kosmetyczne ma to do siebie, że każda z substancji zawartych

w składzie ma swoje ważne zadanie. Glikole, jako jeden ze składników, także mają swoją rolę do odegrania. Przyjrzyjmy się więc trochę bliżej powodom, dla których ta niepozorna substancja znajduje się w składzie tak wielu kosmetyków na rynku.


Po pierwsze (i bardzo ważne z punktu widzenia samej trwałości kosmetyków), glikole pełnią funkcję zapobiegania wysychaniu produktów kosmetycznych.


Wykorzystuje się do tego ich właściwości wiązania wody (takie substancje nazywamy humektantami), które sprawiają, że balsamy, czy kremy nie wysychają po wydobyciu z opakowania. Zastosowanie glikoli powoduje, że produkt wydaje się bardziej „lekki” i wodnisty względem produktu, który w swoim składzie glikoli nie posiada.



No dobrze, wiemy już, że glikole doskonale chronią kosmetyki przed wyschnięciem. Ale czy podobny efekt możemy odczuć na naszej skórze? Odpowiedź brzmi – tak!


Glikole nie tylko zapewniają produktom dłuższą żywotność, pełnią również funkcję nawilżającą naskórek.

To dzięki nim nasza skóra staje się bardziej nawodniona, elastyczna i zdrowiej wygląda. Działają one również rozluźniająco na korneocyty (tj. martwy naskórek), dzięki czemu wiele substancji aktywnych, może być łatwiej przetransportowana w nieco głębsze partie naskórka, co oznacza lepsze efekty pielęgnacyjne.

Dodatkowo, glikole wykazują działanie hamujące namnażanie mikroorganizmów. Dzięki temu są one doskonałą alternatywą dla klasycznych konserwantów.


Biorąc pod uwagę wszystkie zalety stosowania glikoli w produktach kosmetycznych możemy zadać sobie pytanie, o co tyle hałasu? Dlaczego pomimo dobroczynnego działania tej substancji zarówno na naszą skórę jak i sam kosmetyk, tak wielu świadomych klientów unika produktów zawierających glikole?


Wszystko przez rozpowszechnione przekonanie, iż glikole są substancjami toksycznymi. I faktycznie – do niedawna przy produkcji kosmetyków stosowano głównie glikol propylenowy i butylenowy, które pochodzą z ropy naftowej. Co ciekawe, ten pierwszy ma status GRAS (Generaly Recognized as Safe) i stosowany jest w wielu lekach doustnych,

w tym syropach.


Warto jednak wiedzieć, że portfolio glikoli stosowanych w kosmetyce znacznie się powiększyło.

Obecnie mamy do dyspozycji: propanediol, glikol pentylenowy, heksylenowy, kaprylowy i decylenowy, które są całkowicie naturalne (pochodzenia roślinnego).


Zwracając się do nas po receptury na zamówienie, warto najpierw ugruntować sobie tego typu wiedzę. Nie od dziś wiadomo, że mity, które panują wśród klientów, mogą mieć duży wpływ na sprzedaż waszego produktu. Bez względu na to, jak skuteczny i naturalny może być :)

116 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie