"Z łazienki technologa"
Tak właśnie wygląda łazienka technologa kosmetyków, a precyzyjniej moja łazienka 😊 Piszę to z nutką autoironii, bo wykoncypowałam sobie w głowie, że uchylę Państwu rąbka tajemnicy mojej codziennej pracy (i wielu osób z branży) 🥼 🧪

Można by pomyśleć, że skoro pracuję z kosmetykami, moja łazienka wygląda jak półki w drogerii - nic bardziej mylnego.
Specyfika pracy, czyli stopniowe modyfikacje produktów, wymaga każdorazowego sprawdzenia. Recepturowanie kosmetyków to kontrolowane łączenie składników chemicznych i tylko realny produkt weryfikuje trafność proporcji. Czyż nie jest uczciwe i odpowiedzialne, aby technolog pierwszy na sobie sprawdził efekty?
Na ogół mam pełną swobodę doboru składników i ich stężeń, dlatego nie boję się używać tego, co przygotowałam. Moja cera jest odbiciem mojego stylu recepturowania - lubię tworzyć starannie przemyślane formulacje, w których surowce działają synergistycznie i wielomechanizmowo.
Każdy dzień to test użytkowy: czasem kolejna próbka szamponu czy kremu wciąż nie daje efektu jak z żurnala, a czasem wypełnia radością, bo w końcu się udało 🤩 Obecnie testuję ok. 20 produktów (do twarzy, włosów, zębów) i są momenty, gdy już nie wiem, którą próbkę użyć pierwszą, bo każda jest pilna 😅
W łazience technologa gdzieś w kącie znajdziecie parę benchmarków - w końcu musimy być na bieżąco z nowościami, ale to opakowania zastępcze wypełnione wszystkim, nad czym aktualnie skrupulatnie pracujemy wdzięcznie piętrzą się na podium 🥇




