Szukaj
  • Zuzanna Fedyczak

Procenty i kosmetyki

Co oznaczają procenty na etykietach kosmetyków? Co znajduje się w tych kilku brakujących procentach?





Świat ogarnęło szaleństwo - trendy się zmieniają, a klienci napędzani coraz to większą ilością informacji, starają się za nimi nadążyć. Usługi dla biznesu takie jak recepturowanie kosmetyczne muszą gonić za dynamicznie zmieniającą się modą, aby jak najlepiej odpowiedzieć na potrzeby konsumentów. Jeden z najsilniejszych ruchów, wiodących prym od dłuższego czasu, to "100% naturalny". To już nie tylko trend, a codzienność. Niejednokrotnie klient postawiony przed tego typu wyborem, bez chwili zastanowienia sięgnie po produkt reklamujący się hasłem, które kojarzy się z mniejszą ilością chemii. Dlaczego producenci umieszczają na etykietach taką informację i czy zawsze możemy w nią wierzyć? Czy produkt z opisem 99,5% substancji pochodzenia naturalnego jest gorszy od takiego z okrągłą liczbą 100%?


Wielu producentów umieszcza na etykiecie wcześniej wspomniany slogan - "100% naturalny" - pomimo, że w składzie znajdują się substancje pozyskiwane wyłącznie syntetycznie.

Sprawa okazuje się bardziej złożona, ponieważ wartości te mogą być różne w zależności od kryteriów, jakie zastosujemy względem składu kosmetyku. Procenty pojawiające się w komunikacji marketingowej wywodzą się z normy ISO 16128, która uporządkowuje oraz reguluje to, co rozumiemy pod hasłem "naturalność". Dla potrzeb każdej merytorycznej dyskusji należy najpierw upewnić się, że najważniejsze pojęcia definiujemy w ten sam sposób - taką właśnie rolę spełnia norma ISO. Jest to konieczne, ponieważ wielu producentów umieszcza na etykiecie wcześniej wspomniany slogan - "100% naturalny" - pomimo, że w składzie znajdują się substancje pozyskiwane wyłącznie syntetycznie. Oznacza to, że stosują oni ogólnikowy, niejasny, sobie tylko znany sposób klasyfikowania surowców jako naturalne. To, niestety, w rezultacie wprowadza klienta w błąd.


Podanie konkretnej wartości procentowej z informacją, że została wyliczona wg normy ISO 16128 daje nam pewność co do jednolitych kryteriów kwalifikujących surowce kosmetyczne, u wszystkich producentów stosujących ten zapis. Jest to podstawa przy tworzeniu nowej receptury kosmetycznej, aby klienci mogli cieszyć się produktem najwyższej jakości.


Co zatem znajduję się w tych kilku brakujących procentach? Z reguły są to substancje konieczne do zapewnienia bezpieczeństwa i odpowiednich walorów użytkowania, czyli: konserwanty, przeciwutleniacze, kompozycja zapachowa, czasem zagęstniki.


Tworząc własną markę kosmetyczną, prędzej czy później zadamy sobie pytanie, czy możliwe jest uzyskanie 100% składników pochodzenia naturalnego.

Choć brzmi to mało romantycznie, tworząc własną markę kosmetyczną, prędzej czy później zadamy sobie pytanie, czy możliwe jest uzyskanie 100% składników pochodzenia naturalnego wg normy ISO 16128? Odpowiedź brzmi – tak, jest to możliwe. Jedynym minusem takiej masy może być niezbyt wyrafinowany zapach, ponieważ kompozycje zapachowe do kosmetyków są najczęściej tworzone z syntetycznych składników. Owszem, istnieją inne sposoby perfumowania masy kosmetycznej, ale o tym porozmawiamy innym razem!

38 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie